W miasteczku piasku i błękitnych łusek t. 1 i 2

Morza szum, ptaków śpiew, złota plaża pośród drzew

W miasteczku pisaku i błękitnych łusek Yoko Komori – recenzja tomów 1 i 2

 

W miasteczku piasku i błękitnych łusek to dwutomowa magna wydana u nas przez JPF w 2018 r. Opowiada historię dziewczynki, Tokiko, która razem z ojcem przenosi się z Tokio do niewielkiego nadmorskiego miasteczka. Bohaterka jest miłą i niekonfliktową osobą, więc szybko zaprzyjaźnia się z miejscowymi dzieciakami i przyzwyczaja do nowego życia. Razem z nimi bawi się i odkrywa lokalne tajemnice, jednocześnie zmagając się z własnymi dziecięcymi problemami.Czytaj dalej »

Ona i jej kot

Niepokój

Ona i jej kot Makoto Shinkaia i Tsubasy Yamaguchiego – recenzja mangi

 

Ona i jej kot to historia stworzona przez Makoto Shinkaia, reżysera znanego z takich filmów jak 5 centymetrów na sekundę, Ogród słów (Kotonoha no niwa) czy Twoje imię (Kimi no na wa) – najpierw w formie anime, a później zaadaptowana do postaci mangi. Za ilustracje (piękne!) odpowiedzialny został Tsubasa Yamagiuchi.

Historia przedstawiona w mandze jest bardzo zwyczajna i jeśli skupić się tylko na wydarzeniach, to można się pokusić nawet o stwierdzenie, że są do bólu nudne. Czytaj dalej »

The Great Passage

Książkowe „Słowniki”

The Great Passage Shion Miury – wrażenia po lekturze

 

Maj upłynął mi na czytaniu The Great Passage, pierwszej powieści, z którą zmierzyłam się po angielsku. A że to powieść japońska, czytałam tym chętniej. Smaczku dodawał fakt, że w 2016 roku została ona zekranizowana w postaci anime – na jej podstawie powstała sympatyczna, chilloutowa seria o słownikach (Fune wo Amu).Czytaj dalej »

Violet Evergarden

Obejrzałam Violetkę. Podchodziłam do niej z lekkim niepokojem, bo tyle się o niej mówiło, tyle się na nią czekało, że koniec końców łatwo zepsuć sobie oglądanie wygórowanymi oczekiwaniami.

Początkowo miałam mieszane uczucia. Wizualnie było pięknie, ale historia mnie nie porwała. Czytaj dalej »

Mangowe zakupy: marzec-kwiecień 2019

Dawno mnie tu nie było, jakoś ciągle i ciągle brak sił do czegokolwiek, co wykracza poza zwykłe szare obowiązki. Czytanie za to idzie mi całkiem nieźle (przeważnie, i głownie książek, nie mang), wyzbyłam się też oporów przed wzbogacaniem własnej biblioteczki, o których pisałam poprzednio, więc i nowych tytułów jest trochę. Dominują tematycznie powiązane z Japonią i Koreą i te ujęłam na zdjęciu stosikowym:Czytaj dalej »