Mangowe zakupy: wrzesień-październik 2017

Przygotowując tę notkę doszłam do wniosku, że jestem bardzo zdolna. Tak. Jakiś miesiąc temu postanowiłam zrobić gruntowne porządki w mangach, poukładać je ładnie seriami, tomami, wygrzebać niektóre z najciemniejszego kąta drugiego rzędu i włożyć tam inne. A potem przypomniałam sobie, że będę musiała się do nich dokopać, żeby przygotować zdjęcia do wpisu. Cudownie 😛

Zakupy były obfite. Wiecie, tu okazja, tu Targi Książki, tu upadek Matrasa, tu jakaś zachcianka – i tak się uzbierało. Czytaj dalej »

Reklamy

Nie liczę godzin i lat, a nie, jednak policzę, czyli trzecie urodziny bloga

Kolejny rok blogowania za mną, aż wierzyć się nie chce, że chwilowy kaprys, mający zabić nudę, ciągnie się tak długo O.o Pod względem odwiedzin był to rok najlepszy z dotychczasowych,  wyraźnie widać większą aktywność na blogu i większą popularność postów publikowanych obecnie (do tego stopnia, że wypchnęły one z czołówki statystyk wpisy, które królowały tam przez pierwsze dwa lata). Bardzo mnie to wszystko cieszy i sprawia, że dalej mi się chce 🙂 Czytaj dalej »

Przegląd kulturowy 7/2017

Uzbierało się kilka notek o anime (bo sezon się skończył), filmach i innych, więc czas na przegląd 🙂

Animcowo

Koe no Katachi: długo się wahałam, czy obejrzeć przed czytaniem, czy po przeczytaniu mangi, padło na to pierwsze – chyba dlatego, że przez nieuwagę zaspojlerowałam sobie końcówkę, oglądając AMV. Internety twierdzą, że dużo się na seansie płacze, u mnie się to nie sprawdziło, co nie zmienia faktu, że film jest bardzo dobry: Czytaj dalej »

Fanfik

Vive la queer

Fanfik Natalii Osińskiej – recenzja książki

 

Wokół Fanfika Osińskiej krążyłam długo, koło roku albo i ponad. Mój fejsbuk głosił, że to wciągająca książka, że i starsi niż grupa docelowa (młodzież) się w niej zaczytują etc. No i ten tytuł! Sama fików nie czytam, ale już wszelakie powieści związane z fandomami, fanizmem – jak najbardziej. Książka wylądowała na liście do przeczytania, ale gdy trafiłam na nią w realu, nie przekonała mnie do siebie. Okładka nie zachwyciła, opis z tyłu sugerował bardzo zwyczajną młodzieżówkę (do tego jeszcze wrócę), o treści nie miałam pojęcia. W zeszłym tygodniu, z braku ochoty na czytanie czegoś konkretnego, zabrałam się za lekturę – i przepadłam. Czytaj dalej »

Honey and Clover

Dziś znów notka z opinią o anime – o anime, które jakiś czas temu mnie zachwyciło i sprawiło wiele radości.

Honey and Clover sezon pierwszy i dwa specjale: to jest to, czego mi było trzeba. Obyczajowa seria z bardzo sympatycznymi (i świetnie wykreowanymi) bohaterami w wieku studenckim i postudenckim (co jednak jest wyjątkiem w anime)Czytaj dalej »

W cieniu betonowej dżungli t. 2

Z przyzwyczajenia

W cieniu betonowej dżungli Jung-Hyun Uhm – recenzja tomu 2

 

Z kupieniem drugiego tomu W cieniu betonowej dżungli trochę mi zeszło (ponad rok!), ale jak już kupiłam, to przeczytałam i recenzuję. Oczywiście najpierw przypomniałam sobie wcześniejszą część, zerknęłam też na jej recenzję –wydaje mi się, że teraz patrzę na tę manhwę przychylniej (choć i wtedy nie narzekałam), plus wciąż urzeka tym, czym urzekła mnie poprzednio.Czytaj dalej »