Nie poddawaj się

Zmagania z magią

Nie poddawaj się Rainbow Rowell – recenzja książki

 

Nie poddawaj się to książka specyficzna. Jak ktoś zauważył: skierowana do wąskiego grona odbiorców – i cały czas zastanawiam się, na ile ten ktoś miał rację i na ile przeszkadzałaby w czytaniu nieznajomość Fangirl (tu pisałam o niej), do której ta książka nawiązuje… Bo sytuacja z Nie poddawaj się wygląda tak: Rainbow Rowell, autorka popularnych obecnie książek dla młodzieży, napisała sobie jakiś czas temu Fangilr, sympatyczne czytadełko o nieśmiałej dziewczynie, która rozpoczyna studia i zaczyna mieszkać w akademiku. Istotne jest, że bohaterka jest fanką fikcyjnej serii książek o młodym czarodzieju Simonie Snowie, serii wzorowanej na Harrym Potterze, i że bohaterka tworzy bardzo popularny fanfik do tej fikcyjnej serii, Czytaj dalej »

Exitus Letalis t. 4

Ludzie bajki plotą

Exitus Letalis KattLett – recenzja tomu 4

 

dsc_0095Czwarty tom Exitusa upływa pod znakiem miłosnej dramy pomiędzy Evą i Ourellem. Kocha? Nie kocha? Czy dalej będzie kochał, chociaż poznał prawdę? Czy ona kocha jak przyjaciela, czy jest szansa na coś więcej? Macania za to zdecydowanie mniej niż w tomie poprzednim 😉 Nie obyło się za to bez kolejnej wycieczki, wszak bracia dalej wykonują swoją pracę, czyli pomagają w rozwiązywaniu dziwnych spraw: poprzednio łapali zombie w Paryżu, teraz gonią psa Baskerville’ów w Anglii. Przy okazji odkrywając tajemnice o Evie i pozwalając jej odkrywać tajemnice o sobie.Czytaj dalej »

Drrr!! t. 1 LN

Dancing in the Moonlight

Drrr!! Ryohgo Narity – recenzja tomu 1

 

dsc_0078Drrr!! to seria, która ma wszystkie możliwe formy: jest manga, jest anime, jest light novel. Anime było bardzo popularne i był wielki szał, kiedy nie tak dawno temu wychodziła jego kolejna długo wyczekiwana odsłona; oczywiście chciałam obejrzeć, ale nie widziałam jeszcze tych pierwszych serii, i ciągle odkładałam na później nadrobienie tego, aż skończyło się na tym, że zapoznawanie się z tytułem zaczęłam od pierwowzoru, czyli LN-ki.Czytaj dalej »

Przegląd kulturowy 1/2017

Słowem wstępu: bardzo podobają mi się cykliczne (mniej lub bardziej) notki, będące rzutem oka na popkulturowe rzeczy, które się w ostatnim czasie skonsumowało (jak np. Codwutygodniowy biuletyn kulturowy SStefanii). Nieśmiało myślałam, by zerżnąć pomysł od innych, a że nowy rok (jakby nie było, to wciąż dopiero luty!) to dobry czas na nowe przedsięwzięcia, zaczęłam śmielej rozważać ten pomysł. Ubiegł mnie Miras (tu), jednocześnie zachęcając – więc zaczynam 🙂Czytaj dalej »

Mangowy rynek 2016

Cóż tam ciekawego w tym 2016 roku?

Pojawiły się nowe wydawnictwa: początkiem roku ukazała się pierwsza manga od Dango (wcześniej był to tylko sklep sprowadzający gadżety i słodycze z Japonii), z kolei koniec roku to debiut Red-Sun wydającego manhwy. Do gry niejako włączyły się też Gindie za sprawą mangopolo Dranki i Kobiety Ślimaka.

Wielkim zaskoczeniem było ukazanie się na wiosnę kolejnych mang od Ringo Ame, jednak te trzy tomiki były chyba ostatnim tchnieniem konającego, ponieważ od tego czasu wydawnictwo znów milczy.Czytaj dalej »