Dziennik z zaginięcia

Ucieczka mangaki

Dziennik z zaginięcia Hideo Azumy – recenzja tomiku

 

Dziennik z zaginięcia to manga, która mnie trochę rozczarowała. Zależało mi na niej, bo kiedyś naczytałam się o niej dużo dobrego, sama lektura jednak nijak miała się do moich oczekiwań.

Tomik to autobiograficzna opowieść osnuta wokół kryzysowych momentów w życiu Azumy. Twórca specjalizuje się w tematyce sf, tworzy też hentaie i serie dla dzieci 😉 jest uznawany za ojca loliconu. Za granicą uznanie zdobył dopiero dzięki recenzowanej mandze.Czytaj dalej »

Powóz Lorda Bradleya

Cena marzeń

Powóz Lorda Bradleya Hiroakiego Samury – recenzja tomiku

 

powóz lordaPowozem Lorda Bradleya jestem zawiedziona. Z tytułem po raz pierwszy zetknęłam się w dniu zapowiedzi, a było to w Prima Aprilis, i te wszystkie komentarze i niedowierzanie, że Waneko zamierza wydać TAKĄ mangę, od razu zwróciły moją uwagę. Okładka też mi się spodobała (i trochę wprowadziła w błąd, bo długo mi zeszło, zanim zauważyłam, że te czerwone plamy na sukience bohaterki to płatki róż, a nie krew), więc tomik kupiłam, bo ja z tych, którzy lubią mocne i brutalne tytuły. Potem paczka przyszła i zasiadłam do czytania, przygotowana na (cytuję opis z obwoluty) „jedną z najbardziej poruszających mang w historii, wobec której nie można przejść obojętnie”. No i przeczytałam, i z mieszanym uczuciem stwierdziłam, że nie ruszyła mnie ani trochę (z mieszanym, bo nie wiedziałam, czy to wina mangi, że mnie nie ruszyła, czy może moja wina – że już taka nieczuła jestem i się ruszyć nie dałam). Żadnego przerażenia, obrzydzenia, rozdygotania czy współczucia.Czytaj dalej »

Istota zła

Zła wolność

Istota zła Ayi Kanno – recenzja tomiku

 

istota złaIstota zła to trzecia Jednotomówka Waneko i trzecia manga z tej serii, po którą sięgnęłam. Nie miałam wobec niej żadnych oczekiwań – nie znałam autorki ani jej twórczości, wydawnicze zapowiedzi nie wzbudziły mojego zainteresowania. Skorzystałam jednak z dobrodziejstw biblioteki i mangę przeczytałam, a teraz mam problem z jej oceną.

Historia rozgrywa się w alternatywnej rzeczywistości, w której kraj Amata okupowany jest przez kraj Garei, raz za razem natykamy się więc na partyzantów i zwalczające ich wojsko. Jest to jednak tylko tło, które głównego bohatera niewiele obchodzi. Zen, bo tak ma na imię, to wyzbyty wszelkich uczuć przestępca, który pragnie absolutnej wolności (przy czym wolność w jego rozumieniu nie łączy się z odpowiedzialnością i nie ma mowy o jej granicach, za to sprowadza się do robienia tego, na co ma się ochotę, i do wyzbycia się wszelkiej władzy nad sobąCzytaj dalej »

Zawrócić czas t. 1

Błędy młodości

Zawrócić czas Haruhi Sakiyi i Kotetsuko Yamamoto – recenzja tomu 1

 

zawrócic czas 1Zawrócić czas to drugie BL w mojej biblioteczce, ale pierwsze kupione całkiem świadomie. Kreska Yamamoto urzekła mnie jakiś czas temu podczas czytania Przekleństwa siedemnastej wiosny, więc teraz z uwagą śledzę kolejne jej pozycje publikowane w Polsce i akurat ten tytuł wzbudził moje zainteresowanie. Zapowiedzi głosiły, że w mandze pojawia się temat przemocy w związku i to mnie zaciekawiło, choć jednocześnie bałam się przedramatyzowania. Na szczęście jest dobrze i z tego zakupu jestem bardzo zadowolona.

Historia opowiada o dwóch przyjaciołach z dzieciństwa (obecnie w wieku 25+), Kengo Matsuurze i Hidetoshim Sawakim. Hidetoshi jest gejem, o czym poinformował Kengo pod koniec liceum. Reakcja Kengo powinna Hidetoshiego zadowolić, w rzeczywistości jednak powstrzymała go od wyznania swoich prawdziwych uczuć. Czytaj dalej »

Battle Royale t. 5

Bo śmiech to zdrowie

Battle Royale Koushuna Takamiego i Masayukiego Taguchiego – recenzja tomu 5

 

battle royale 5Kolejny tom i kolejna zmiana klimatu. Pierwsze dwa tomy były wielkim zaskoczeniem i przyzwyczajaniem się do tej chorej sytuacji przedstawionej w mandze. Trzeci przesiąknięty był erotyką, czwarty to tom uczuć – nadziei, miłości. Za to w piątym pojawia się jeszcze inny nowy element – humor. Oczywiście cały czas jesteśmy w trakcie morderczej gry i autorzy nie szczędzą nam krwi i bebechów (ha! wiedziałam, że w końcu poleci głowa!), szczególnie lubują się w zbliżeniach na twarze – wykrzywione szaleństwem, w chwili agonii lub tuż po niej, z ranami i w pośmiertnym skurczu.

W tym tomie ponownie obserwujemy Kiriyamę, którego śledzi Sho Tsukioka. Szczerze mówiąc, nie wiem, który z nich jest gorszy. Pierwszy to bezwzględny morderca, drugi w zasadzie nie ustępuje mu pod względem okrucieństwa, do tego jest wulgarny i obleśny. Czytaj dalej »

Emma t. 1

Z życia zakochanej pokojówki

Emma Kaoru Mori – recenzja tomu 1

 

emma 1Postać pokojówki w mandze może przywoływać dość określone skojarzenia – przede wszystkim z maid cafe i uroczymi licealistkami przebranymi za służące. W przypadku Emmy tak jednak nie jest, mamy tu do czynienia z prawdziwą pokojówką z prawdziwego Londynu z końca XIX wieku (realia oddane naprawdę cudnie!).

Tytułowa bohaterka w dzieciństwie została osierocona i przygarnięta przez (obecnie emerytowaną) guwernantkę, madame Stowner. Dziewczyna otrzymała od niej odpowiednie wychowanie i wykształcenie. Jest miła, nieśmiała, skromna i pracowita, dlatego wszyscy darzą ją sympatią. Pewnego dnia jej pracodawczynię odwiedza William Jones, były uczeń pochodzący z wyższych sfer. I – nie ma co ukrywać – młody mężczyzna zakochuje się w Emmie od pierwszego wejrzenia. Czytaj dalej »

Battle Royale t. 4

Niech żyje nadzieja!

Battle Royale Koushuna Takamiego i Masayukiego Taguchiego – recenzja tomu 4

 

battle royale 4Czy Battle Royale już zawsze będzie mnie tak zaskakiwać?

Poprzedni tom zakończył się w trakcie walki Chigusy i Niidy – walki, w której podział na dobrą i złą postać był wyraźnie zarysowany. Oczywiście kibicowałam tej dobrej, a świadomość, że „bycie dobrym” w tym tytule nie gwarantuje przeżycia, wywołała u mnie spore emocje. Szala zwycięstwa przechylała się raz na korzyść jednej osoby, raz drugiej, ale takiego zakończenia tej walki się nie spodziewałam.

Dalej robi się bardziej spokojnie i wzruszająco, choć atmosferę psuje trochę okrzyk „Najdroższa przyjaciółko!” – ktoś się tak w ogóle zwraca do przyjaciół? Podobnie raziły mnie swoją nienaturalnością zwroty „drogi ojcze”, „drogi synu”. Czytaj dalej »