Pet Shop of Horrors t. 1

Sprzedawca miłości i marzeń

Pet Shop of Horrors Matsuri Akino – recenzja tomu 1

 

pet shop of horrors 1Długo wahałam się, zanim w końcu sięgnęłam po pierwszy tom Pet Shop of Horrors, a to za sprawą kreski. Manga ma już dwadzieścia lat, więc i styl rysunków jest inny niż te, które oferują nam nowsze pozycje, i po przekartkowaniu tomiku stwierdziłam, że wcale nie zachęca mnie to do lektury. Nieubłaganie zbliża się jednak czas, kiedy będę musiała zwrócić Pet Shopa do biblioteki, przemogłam więc swoje obawy i przeczytałam go – teraz mogę jedynie żałować, że zwlekałam z tym tak długo, bo do kreski coraz bardziej się przekonuję, a historia sama w sobie jest naprawdę dobra.

Akcja mangi rozgrywa się w Chinatown jednego z amerykańskich miast – w podejrzanej dzielnicy, do której nawet policja niechętnie zagląda. Jednym z mieszczących się tam lokali jest sklep zoologiczny Hrabiego D (który twierdzi, że wcale nie jest Hrabią D i że on tam tylko sprzedaje, ale wszyscy i tak go tak nazywają). Poza znanymi wszystkim zwierzętami oferuje on osobliwości z różnych zakątków świata, istoty tak rzadkie, że nie ma o nich nawet wzmianek w encyklopediach. Czytaj dalej »

Walkin’ Butterfly t. 4

Wola walki, zaufanie i inne tego typu

Walkin’ Butterfly Chihiro Tamaki – recenzja tomu 4

 

walkin butterfly 4Poprzedni tom zakończył się kryzysem u Michiko i jej szaleńczą jazdą Bóg wie gdzie, zakończoną wypadkiem. Na początkowych kartach tego tomiku bohaterka otrząsa się z szoku wywołanego informacją o ślubie senpaia i ucieka ze szpitala, by jednak wziąć udział w pokazie Mihary – w końcu tak długo i usilnie o to zabiegała, że poddanie się teraz byłoby głupotą. Zawiodłaby też parę osób, w tym samego projektanta. Ten, ryzykując zawalenie pokazu, postanawia czekać na modelkę, która urzekła go swoją wytrwałością i zyskała jego zaufanie. A Michiko, nie mając innego wyjścia, stara się złapać stopa, co po jakimś czasie się jej udaje – zatrzymuje się ciężarówka, którą prowadzi… ukochany senpai…

Ostatni tom Walkin’ Butterfly utwierdził mnie w przekonaniu, że to bardzo dobra seria. Wciąga i wywołuje uśmiech na twarzy. Po końcowych zachwytach przyszła też pora na refleksjęCzytaj dalej »

Egzorcyzmy Marii

Zły duchu, przepadnij!

Egzorcyzmy Marii Yayoi Haruny – recenzja tomiku

 

egzorcyzmy mariiI cóż mam począć z tym nieszczęsnym tomikiem? Podchodziłam do niego niechętnie, ponieważ nie podoba mi się obwoluta, ale miałam cichą nadzieję, że sama manga będzie takim znośnym przeciętniakiem, celującym w odbiorców młodszych niż ja. Niestety przeliczyłam się – ta jednotomówka jest po prostu słaba, a jej największymi wadami są: nijakość i – o czym przypomniałam sobie w trakcie czytania – niesamodzielność.

Dostajemy historię czternastoletniej Marii, która z rozkazu Watykanu przybywa do Japonii i wstępuje do Szkoły Świętej Balbiny, jedynej w tym kraju szkoły dla pogromców demonów. Bohaterka nie jest jednak zwykłą egzorcystka, ponieważ swoją moc czerpie nie od devy (czyli istoty boskiej), lecz od demona Uriela, z którym wiąże ją bliżej nieokreślony kontrakt. Dodatkowo ciąży na niej klątwa rzucona przez innego demona, Azazela: każdy potomek rodu, z którego Maria pochodzi, umiera w wieku czternastu latCzytaj dalej »

Walkin’ Butterfly t. 3

Byle do przodu

Walkin’ Butterfly Chihiro Tamaki – recenzja tomu 3

 

walkin 3Kolejny tom Chodzącego motyla trzyma poziom poprzednich, więc jest bardzo dobrze.

Wiedźma postanawia zamknąć swoją agencję, nie tylko ze względów zdrowotnych, ale i z powodu braku zapału. Michiko zostaje więc sama, jednak – jak to ona – nie poddaje się, dalej bierze udział w castingach i szuka zleceń na własną rękę. Pewnego dnia „szczęście” się do niej uśmiecha i spotyka mężczyznę, który w zamian za „zrobienie wszystkiego, co każe”, obiecuje jej występ podczas pokazu biżuterii. Chyba każdemu normalnemu człowiekowi w takim momencie zapala się lampka ostrzegawcza i Michiko nie jest wyjątkiem. Niestety nie na wiele się to zdało w jej przypadku, bo desperacja bierze górę nad zdrowym rozsądkiem i dziewczyna zgadza się na tę podejrzaną propozycję. A potem robi się jeszcze mniej pedagogicznie, bo bohaterka budzi się skacowana w obcym mieszkaniu…Czytaj dalej »

Walkin’ Butterfly t. 2

Wywalczyć swoje miejsce

Walkin’ Butterfly Chihiro Tamaki – recenzja tomu 2

 

walkin 2Jeej, drugi tomik Walkin’ Butterfly jest jeszcze lepszy, niż pierwszy :).

Michiko została przyjęta do agencji modelek (a że agencja ledwo przędzie, to już inna sprawa) i wydaje jej się, że stąd już tylko krok do występu w pokazie Mihary. Pełna zapału bierze się do pracy, choć metody stosowane przez Tago (właścicielkę agencji) wielokrotnie budzą jej wątpliwości. Pojawiają się mniejsze i większe kryzysy – bo jak może być lepsza od dziewczyn z naturalnym talentem do takiej pracy? Raz za razem słyszy, że nie nadaje się na modelkę, lecz nie mogłaby spojrzeć w oczy ukochanemu senpaiowi, jeśli porzuciłaby swój cel. Po każdym zwątpieniu wraca więc do dalszych treningów – uczy się pozować do zdjęć oraz chodzić po wybiegu.

Otrzymujemy więc klasyczną historyjkę o ciężkiej pracy i determinacji, które prowadzą do spełnienia marzeń (przynajmniej na razie tak to wygląda) i to nie tylko w wykonaniu Michiko, ale i innych bohaterów. Czytaj dalej »

Walkin’ Butterfly t. 1

Motylem być

Walkin’ Butterfly Chihiro Tamaki – recenzja tomu 1

 

walkin 1Wysoka i zakompleksiona na tym punkcie, ale szczupła i ładna Michiko (l. 19 🙂 ) nie może znaleźć sobie miejsca w życiu: wyrzucili ją z liceum, praca też się jej nie trzyma i w zasadzie nie wie, co ze sobą począć. Pewnego dnia przez pomyłkę zostaje wzięta za modelkę, jednak jej „występ” się nie udaje (bo nie lubi samej siebie/ swojego ciała, jak twierdzi złośliwy projektant Mihara). Od tej pory dziewczyna za punkt honoru bierze sobie udowodnienie, że potrafi przejść po wybiegu jak profesjonalna modelka – i tak zaczyna się jej przygoda z modelingiem.

Michiko nie lubi swojego wzrostu, ponieważ od zawsze miała przez niego problemy, często była wyśmiewana (także przez chłopaków, w których się kochała i którym wyznawała swoje uczucia) i nie mogła kupić dziewczęcych ubrań w swoim rozmiarze. Nosi się więc chłopięco, a i z zachowania i charakteru jest mało kobieca. Czytaj dalej »

Strażniczka Orelianu

Jako rycerz i jako kobieta. Krótka historia o miłości

Strażniczka Orelianu Rin Kouduki – recenzja tomiku

 

okladka-600Strażniczkę Orelianu Rin Kouduki, wydaną przez Taigę w 2013 r., wyciągnęłam z zasobów Biblioteki Jagiellońskiej: stwierdziłam, że póki mogę (nie jest to biblioteka, do której zapisać może się każdy), to będę korzystać i czytać dostępne tam japońskie komiksy – bo, o dziwo, niektóre wydawnictwa mangowe wysyłają do Jagiellonki egzemplarze obowiązkowe. Przyznaję, że uwielbiam chomikować i moim marzeniem jest zgromadzenie wszystkich wydanych w Polsce mang, jednak zasobność portfela zmusza do szeroko zakrojonej selekcji i poszukiwania innych dróg dostępu do swojego hobby. Biblioteki to łatwa i – co ważne – legalna droga dostępu, problemem jest tylko fakt, że placówki zwykle nie gromadzą komiksów. W Krakowie, poza Jagiellonką, mangi gromadzi jeszcze Rajska (zasoby nie są może powalające, ale dostępne dla wszystkich). Sama planuję się tam wybrać po tytuły od Hanami i Akirę.

Wracając jednak do właściwego tematu: po krótkim rozpoznaniu przeprowadzonym w Internecie, Strażniczka trafiła do grupy „nie planuję kupić”. No ale przeczytać mogę, więc zamówiłam i przeczytałam.Czytaj dalej »