Yomigaeru Sora

Anime Yomigaeru Sora (Rescue Wings) z 2006 r. pochłonęłam w dwa wieczory 🙂 Opowiada o młodym mężczyźnie, Uchidzie, który jako dzieciak marzył o pilotowaniu odrzutowców, jednak po ukończeniu szkoły lotniczej przydzielili go do jednostki ratunkowej jako pilota helikoptera. Brutalnie więc zderzyły się marzenia z rzeczywistością (podobne jak i w przypadku jego dziewczyny). Do tego dochodzi bardzo wymagający i złośliwy przełożony (w znanym motywie: do zespołu dołącza młodzik, a stary wyga dużo wymaga i ostro krytykuje – nie w złej wierze, ale by przekonać się, czy młody sprosta tej wymagającej pracy, czy ucieknie przy pierwszych trudnościach). Czytaj dalej »

Reklamy

Przegląd kulturowy 1/2017

Słowem wstępu: bardzo podobają mi się cykliczne (mniej lub bardziej) notki, będące rzutem oka na popkulturowe rzeczy, które się w ostatnim czasie skonsumowało (jak np. Codwutygodniowy biuletyn kulturowy SStefanii). Nieśmiało myślałam, by zerżnąć pomysł od innych, a że nowy rok (jakby nie było, to wciąż dopiero luty!) to dobry czas na nowe przedsięwzięcia, zaczęłam śmielej rozważać ten pomysł. Ubiegł mnie Miras (tu), jednocześnie zachęcając – więc zaczynam 🙂Czytaj dalej »

Początki – Day 4/2016

12 Days of Anime /2016/ – Day 4

 

narutoGdy Kayo Shin wspomniał(-ła?) w swoim komentarzu o nadrabianiu Naturo, przypomniałam sobie, jak sama to robiłam 🙂 i miałam wspomnieć o tym w odpowiedzi na komentarz, ale pisząc ją stwierdziłam, że w sumie można to rozwinąć w notkę – i oto jest: moje wspominki o początkach zainteresowania mangą i anime. Trochę już o tym pisałam w zakładce „O mnie”, ale teraz będzie bardziej szczegółowo.Czytaj dalej »

Nudne anime – Day 8/2016

12 Days of Anime /2016/ – Day 8

 

boringŻe tematyka anime jest rozległa, nie trzeba nikogo, kto choć przez chwilę się tym interesował, przekonywać. Że jest gatunkowość, że są mody na pewne tematy, też mówić nie trzeba. Nie dziwią więc kolejni nastolatkowie ratujący świat, mechy, maho shoujo, MMORPG, sportówki o sportach prawdziwych i fikcyjnych, serie o szkolnych klubach, romanse o przeróżnych konfiguracjach, wszelkiego rodzaju fantasy, sf, sensacje, przygotówki etc., etc. Dominują tematy podatne na fanserwisowe chwyty i mające potencjał na stworzenie franczyzy (lub już będące częścią jakiejś). W konsekwencji banał goni banał, klisza kliszę a dziwność dziwność, i potem nie dziwi już nic – można spodziewać się wszystkiego, co ma szansę przyciągnąć odbiorców.Czytaj dalej »

Gakkou Gurashi

gakkou gurashi kwiatyWłaśnie skończyłam oglądać Gakkou Gurashi – trochę mi zeszło, bo mamy luty, a zaczęłam w lipcu ubiegłego roku. Trwało to aż tyle, ponieważ po zaskakującym pierwszym epizodzie (byłam jedną z tych osób, które sięgnęły po serię w ciemno, nic o niej nie wiedząc) zrobiło się po prostu nudno, więc anime poszło w odstawkę. Czytaj dalej »

Zankyou no Terror

zankyou-no-terror-02Zankyou no Terror planowałam obejrzeć już od dłuższego czasu i już nie mogę sobie przypomnieć, czy sama wyłuskałam je z zapowiedzi na lato 2014, czy też moją uwagę na to anime zwróciła dopiero scena podlinkowana przez Bukiego na fb (ta scena), ale w zasadzie to nie ma znaczenia. Jestem już po seansie. Jedenaście odcinków pochłonęłam w jeden wieczór, dałam się wciągnąć historii i dobrze się bawiłam, choć do śmiechu mi nie było (nie ten typ anime).Czytaj dalej »