Zankyou no Terror

zankyou-no-terror-02Zankyou no Terror planowałam obejrzeć już od dłuższego czasu i już nie mogę sobie przypomnieć, czy sama wyłuskałam je z zapowiedzi na lato 2014, czy też moją uwagę na to anime zwróciła dopiero scena podlinkowana przez Bukiego na fb (ta scena), ale w zasadzie to nie ma znaczenia. Jestem już po seansie. Jedenaście odcinków pochłonęłam w jeden wieczór, dałam się wciągnąć historii i dobrze się bawiłam, choć do śmiechu mi nie było (nie ten typ anime).

Produkcja opowiada o dwóch nastoletnich geniuszach, którzy terroryzują Tokio – rozkładają bomby i zostawiają w Internecie zagadki dotyczące ich umiejscowienia. Rozpoczyna się gra między policją a chłopakami, która przywodzi mi na myśl Death Note (jeszcze przeze mnie nie doczytanego 😦 ).

Nie będę nikogo przekonywać, że to anime nie ma wad. Sama zastanawiam się np. nad pewną kwestią dotyczącą zaprezentowanej tam gry w szachy, a takich zgrzytających drobiazgów znalazłoby się pewno więcej, ale jakoś szczególnie mi to w oglądaniu nie przeszkadzało.

Miałam też pewne wątpliwości dotyczące bohaterów, bo jak tu lubić kogoś, kto zabija niewinnych ludzi? Na szczęście Nine i Twelve nie okazali się tak źli i bez wyrzutów sumienia mogłam z nimi sympatyzować (ale pan detektyw i policjanci też byli fajni – i komu tu kibicować?), nawet jeśli wciąż nie znałam motywów ich działań.

W plusach anime mam już dobrą i wciągającą fabułę oraz bohaterów do lubienia. Dopisać jeszcze trzeba niezwykle delikatny i klimatyczny soundtrack wraz z niesamowitymi piosenkami z openingu i endingu – tu ta druga:

W dobie jednosezonowych adaptacji reklamowych istotne jest także to, że seria jest historią oryginalną i zakończoną (przy czym większy nacisk kładę na ten drugi fakt).

Opinie o Zankyou no Terror są podzielone, dla jednych jest to seria genialna i wyjątkowa, dla innych przeintelektualizowana i rozczarowująca. Zarzutów jest cała masa: że fabuła kuleje (a najbardziej w środkowych odcinkach), że zagadki nierówne, że bohaterowie irytują, że niektórzy z nich są zbędni, że relacje między nimi nie takie, że motywacje bohaterów też nie takie, że z fizyką seria jest na bakier, że poruszono zbyt wiele problemów… Ja nie miałam określonych oczekiwań wobec tego anime, nie miało ono być dla mnie głosem w sprawie terroryzmu, broni jądrowej czy innych problemów globalnych lub indywidualnych (ba, ja w ogóle do anime podchodzę jak do rozrywki i nie szukam w nim poważnych treści, a raczej czegoś, co „umili” mi czas) i być może dlatego mogłam je tak wysoko ocenić (a może jako przedstawiciel szarej masy po prostu bezproblemowo kupuję przeintelektualizowaną papkę serwowaną przez koncerny rozrywkowe…).

W każdym razie: mi się podobało, więc polecam. Seria jest dobra i w moim odczuciu ma to coś, co wyróżnia ją na tle innych.

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Zankyou no Terror

  1. Nie oglądałam, ale coś obiło mi się o uszy. Faktycznie brzmi trochę jak Death Note, a podlinkowana scena mi też się spodobała 😀 W sumie lubię taką intelektualną papkę, o ile nie jest przesadzona do tego stopnia że kłuje po oczach 😛

    Polubienie

    • Jak pisałam: opinie są podzielone, W mój gust trafiło – i postaciami, i muzyką, i grafiką, zakończeniem (o, zakończenie mi się podobało, choć też nie ustrzegło się zgrzytów) i ogólnie klimatem 🙂
      A piosenka z tej sceny na motorze jest teraz jedną z moich ulubionych 🙂

      Polubienie

  2. Uwielbiam ZnT, jest to dla mnie jedno z takich anime, dzięki któremu wróciła mi ”wena” do oglądania anime. Strasznie spodobały mi się postacie, muzyka (ten OST ! <3) i pomysł na fabułę. Jako ogromna fanka Death Note'a nie mogłam tego ominąć i nie żałuje 😀

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s