Inspektor Akane Tsunemori t. 1

Utopia? Dystopia?

Inspektor Akane Tsunemori Hikaru Miyoshiego i Psycho-Pass Committee – recenzja tomu 1

 

Psycho-Pass to jedno z tych Super Legendarnych Anime, Które Każdy Prawdziwy Fan Musi Znać. Tak jakoś wszyło, że nadrabianie takich serii średnio mi idzie, więc na razie nie mogę nazywać się Prawdziwym Fanem 😉 Gdy Waneko ogłosiło, że wyda mangową adaptację (tak, mamy tu do czynienia z animowanym pierwowzorem i mangą jako tekstem wtórnym), niespecjalnie się zainteresowałam. A jednak kupiłam (teraz będzie opis podejmowania przeze mnie decyzji zakupowych – można pominąć). Bonito miało rabat wiosenno-dniomatkowy, więc mangi Waneko były po 13 zł, i tak sobie scrollowałam w poszukiwaniu czegoś ciekawego (lista priorytetów zakupowych leżała gdzieś w zapomnieniu, a co tam) i zobaczyłam tę okładkę: czarną z zielono-morskimi wstawkami, trochę taką matriksową, i z tym mega przystojnym gościem w garniturze i ze spluwą. Garnitur to uniformizacja, ale w połączeniu z rozchełstaną koszulą i papierosem od razu kojarzy się z pewnym typem bohatera, niebezpiecznego twardziela, nonszalancko podchodzącego do czyhającego niebezpieczeństwa i – pod maską zobojętnienia i brutalności – dbającego o towarzyszy i z dobrze wykształconym kręgosłupem moralnym. Po takich skojarzeniach nie mogłam nie kupić tej mangi, zwłaszcza że całość zamknie się w sześciu tomach. Notabene, dalej nie wiedziałam, o czym to jest, blurba przeczytałam dopiero, gdy zamówienie do mnie przyszło; może to i lepiej, bo mnie nieszczególnie zachęcił.

W Inspektor Akane Tsunemori już na pierwszych stronach dostrzegamy znane (oklepane?) motywy. Złudne szczęście w złudnym świecie (złudność genialnie ukazuje kadr, w którym bohaterka wybiega ze swojego mieszkania i wraz z zamknięciem się za nią drzwi, znika cały cyfrowo nałożony na pomieszczenia wystrój, odkrywając puste, bezduszne mieszkanie). Bez problemów, zmartwień, odpowiedzialności. Nie ma ryzyka związanego z podejmowaniem życiowych decyzji – genialny system, Sybilla, wskazuje optymalną ścieżkę prowadzącą do najszczęśliwszego życia. Oczywiście wybór jest, ale w ramach określonych przez Sybillę, przez co nie trzeba się martwić o konsekwencje –cokolwiek się wybierze, będzie to dobry wybór.

To te znane już od dawna utopie, które tak naprawdę są dystopiami. Teoretycznie jesteśmy szczęśliwi, wiedziemy najlepsze z możliwych żyć, przestępstwa są ograniczone do minimum, a jednak czujemy, że czegoś nas pozbawiono. Możliwości cierpienia, możliwości popełniania błędów, możliwości rehabilitacji i odbijania się od dna, możliwości bycia szalonym, kreatywnym, młodym. Utopie zawsze wiążą się z ograniczeniem wolności wyboru, oczywiście dla naszego dobra i dla dobra ogółu.

Młodziutka Akane rozpoczyna właśnie pracę w Wydziale Dochodzeniowym Biura Bezpieczeństwa. Dzięki Sybilli możliwe jest sprawdzenie stanu psychicznego (psycho-pass) każdego człowieka. Jeśli wskaźnik przekracza normy, osobę uznaje się za utajonego kryminalistę, którego należy zatrzymać i odizolować lub zlikwidować. Jako inspektor Akane prowadzić będzie właśnie tego typu sprawy. Pomocą służy jej inspektor Ginoza, a jako podwładnych ma czwórkę egzekutorów – utajonych kryminalistów, którzy pracują dla rządu, pomagając łapać innych złoczyńców.

Już podczas pierwszego zadania zarysowują się konflikty i problemy, które poruszy manga. Mamy więc różne podejście inspektorów do egzekutorów (już bez wgłębiania się: jak do współpracowników lub jak do psów gończych bez prawa głosu) oraz – najogólniej mówiąc – róże podejście do wykonywania „wyroków” Sybilli. Ze strony Gino: ślepe podążanie za wskaźnikami (ale, ale, przeczuwam tu jakieś tragiczne back story, w którym ktoś mu bliski miał przekonania podobne do Akane i źle się to dla niego skończyło; może Shinya jako np. były inspektor i tym samym partner Gino?); ze strony Akane: dostrzeganie, że sam wskaźnik to za mało, by osądzać ludzi. W sumie wszystkie konflikty między tą dwójką można sprowadzić do podejścia do Sybilli (nie to, że Akane całkowicie podważ jej działania, przynajmniej: jeszcze nie), bo mieści się tu i stosunek go podwładnych, i podejście do przekraczania wskaźników, i metody pracy (poczekajmy na analizę wskaźników / posłużmy się detektywistycznymi metodami, które stosowano zanim powstał system; bezmyślnie zabijmy / postarajmy się ich zrozumieć i ochronić przed nimi samymi).

Bohaterowie jak najbardziej zasługują na pochwały. Myślałam, że milutka Akane będzie irytować mnie swoją naiwną posłusznością Sybilli (w końcu jako prymuska mogła okazać się bardzo silnie zmanipulowana przez system), jednak na razie jest ok, widać, że dziewczyna ma własne zdanie i choć czasami się waha, to uczy się je wyrażać. Ot, rośnie mała rewolucjonistka.

Przy pozostałych najbardziej ciekawi kwestia bycia utajonym kryminalistą. Nasuwa się pytanie, co takiego zrobili, co takiego myśleli, że wzrósł ich wskaźnik przestępczości? Najwięcej na razie wiemy o Masaoce, z czasem pewno dowiemy się szczegółów o wszystkich.

Generalnie manga przekonała mnie do siebie (niech o tym zaświadczy fakt, że zaraz po przeczytaniu zaczęłam szukać prenumeraty na kolejny tom). Jak pisałam bliżej początku, nie dostajemy niczego szczególnie odkrywczego: utopia wraz z bohaterami, którzy coraz bardziej dostrzegają jej dystopijność i – być może – doprowadzą do obalenia systemu (albo zostaną przez niego zdominowani, albo znajda dla siebie jakąś niszę…). Całość jednak niesamowicie wciąga, począwszy od warstwy sensacyjno-detektywistycznej, czyli spraw prowadzonych przez Akane i Gino, przez bohaterów (ich backstory, cele, relacje), aż po kwestie ogólne związane z funkcjonowaniem społeczeństwa w przedstawionym świecie.

Wydanie standardowe, błyszcząca obwoluta (zdjęcie nie oddaje dobrze kolorów!), czarna okładka, na początku kolorowa rozkładówka z bohaterami: inspektorami, egzekutorami i panią analityk (też ukrytym kryminalistą). Językowo wyłapałam tylko dwa potknięcia. Mamy też „nowe” logo na grzbiecie – już nie poziomy napis, a kółeczko z kotkiem 🙂

Frajdę z czytania miałam ogromną, porównywalną do tej, której dostarczyły mi Śmiech w chmurach i Battle Royale. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom.

 

Tytuł Inspektor Akane Tsunemori t. 1
Autor Hikaru Miyoshi (rys.), Psycho-Pass Committee (scen.), Akira Amano (projekty postaci), Gen Urobuchi (scen. oryginalny)
Seria wydawnicza
Tytuł oryginalny Kanshikan Tsunemori Akane
Wydawnictwo oryginalne, rok Shueisha, 2012
Kraj Japonia
Tłumaczenie Anna Karpiuk
Miejsce i data wydania Warszawa, kwiecień 2017
Wydawnictwo Waneko
Wydanie I
Strony 192
ISBN tomu 978-83-8096-236-1
ISBN serii 978-83-8096-235-4
Format B6+ (~13,5×19,4 cm)
Okładka i inne miękka + obwoluta ze skrzydełkami
Zalecenia wiekowe wydawcy od 16 lat
Odbiorcy shounen
Gatunek / tagi akcja, tajemnica, dystopia, psychologiczna, sf, przyszłość, sensacja
Cena okładkowa 19,99

 

Dostęp: posiadam

Kraków, 3 czerwca 2017

 

Reklamy

12 uwag do wpisu “Inspektor Akane Tsunemori t. 1

  1. Mnie do takiej tematyki specjalnie nie ciągnie, jak już, to raczej anime sobie obejrzę, niż mangę przeczytam. Chociaż muszę przyznać, że okładka świetna, zwłaszcza na żywo.

    Polubienie

    • Ja się z siebie śmieję, że tematyka niby też nie moja, ani filmów sensacyjnych jakoś szczególnie nie oglądam, ani kryminałów nie czytam, a potem jak wpadnie mi w ręce manga o takiej tematyce, to nie mogę się oderwać. Nad anime też się zastanawiam, ale chyba się powstrzymam do skończenia mangi.

      Polubienie

  2. Ojej, nie wiedziałam, że Waneko zaczęło wydawać Psycho-Pass! Lubię anime, więc i mangę z chęcią bym poczytała, ale kasy (i miejsca) wiecznie brak, więc… No cóż, zobaczy się.

    Polubienie

    • Dziś ukazał się drugi tom, już nie mogę się doczekać, aż go dorwę 😀
      Rozumiem problem braku miejsca i kasy, ale mam nadzieję, że kiedyś uda się wygospodarować ich trochę na Pyscho Pass, bo warto.

      Polubienie

  3. Oglądałam anime i bardzo mi się spodobało, jednak manga… sama jeszcze nie wiem. Trochę zniechęca mnie fakt, że to anime było pierwsze, chociaż gdyby trafiła się jakaś dobra okazja (i fundusze pozwolą), to pewnie bym się skusiła. 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s