Mangowe zakupy: marzec-kwiecień 2016

Hejo 🙂

Dzisiejsza notka znów nie jest recenzją ani żadnym innym tekstem wymagającym większego wysiłku – chciałam się usprawiedliwić, że to wina mojego komputera, który wyzionął ducha przez majowy weekend i teraz pracuję na jakimś zombiaku, ale w sumie i tak nie jestem zbyt aktywna na blogu, więc no…

Poprzednie mangowe zakupy były ubogie, te za to są nad wyraz obfite, między innymi za sprawą Światowego Dnia Książki i różnych rabatów z jego okazji. Stosik prezenutuje się więc okazale:

20160507_192856

Moj20160507_193023ą kolekcję wzbogaciło 16 tomików i 3 książki i udało mi się dokończyć kilka serii. Kompletowany od początku mojej zbieraczej przygody Death Nothe (ha, teraz czas go przeczytać!) prezentuje się nieźle, choć w 10 tomie ta piękna i głęboka czerń, która mnie w wydaniu tego tytułu urzekła, straciła swój blask i jest jakaś taka matowa, na pierwszy rzut oka mam też wrażenie, że niektóre strony są za bardzo przycięte i tekst w dymkach znajduje się za blisko krawędzi strony :/.

Dalej: ukochany mój Śmiech w chmurach (swoją drogą, też muszę go jeszcze dokończyć czytać) – te pięć z sześciu tomików na stosie bardziej wygląda na „kupiłam całość za jednym zamachem” niż na „dozbierałam serię”, ale kupowane były na raty ;). Mam wrażenie, że manga będzie trzymać w napięciu do samego końca, kreska całkowicie trafia w mój gust, a obwoluty są cudowne, wprost nie mogę się na nie napatrzeć (zupełnie odwrotnie niż w przypadku np. Death Note’a, na k20160507_193232tórego obwoluty patrzeć wręcz nie mogę). Njabardziej podobają mi się te z tomów drugiego i trzeciego, ale pozostałe niewiele im ustępują. Wszystkie są utrzymane w tym samym stylu, z orientalnymi zwierzęcymi ornamentami z tyłu i bohaterami z przodu, wzbogacone złotą farbą, która – będę powtarzać to do znudzenia – nadaje im wyjątkowego charakteru. Tę serię kupiłabym choćby dla samych obwolut, ale na szczęście cała reszta także jest na wysokim poziomie 🙂

20160507_193053Następną zakończoną serią jest Kagen no Tsuki. Po prawdzie to wciąż nie wiem, o czym to jest i czy to dobre, bo pierwszy tomik dalej nie ruszony. Manga nie prezentuje się okazale, ale to Ai Yazawa, więc może będzie fajne.

Zaopatrzyłam się też w 6 i 7 tom Battle Royale (kupione jeszcze przed ogłoszeniem, że nakład się kończy). Że serię lubię, można się było przekonać z moich recenzji tomów 1-5. Zasadniczo plan miałam, by powoli dokupywać sobie kolejne części na różnych 20160507_193256promocjach, ale tempo będę musiała podkręcić, bo jak mi potem braknie któregoś tomu, to nie będzie wesoło.

Na koniec nowości 🙂

Czwarty tom Exitusa – lektura jeszcze przede mną, więc nie wiem, jaką to tragiczną i straszną przeszłość skrywa nasza biedna Evusia, ale zapewne skomentuję to w recenzji 😉

Pierwszy tom W cieniu betonowej dżungli – tytuł mnie urzekł; liczyłam na obyczajowe josei, historia bardziej wpada klimatem w romans z pogranicza shojo i josei, z Dramatem® wiszącym w powietrzu, ale i tak jestem zadowolona.

20160507_193326I tomik, w którego pojawienie się na rynku już dawno zwątpiłam, czyli zakończenie Zawrócić czas od milczącego Ringo Ame. Prezentowany ciąg dalszy nie jest zły, ale mam wobec niego mieszane ucucia, najprowdopodobniej dlatego, że w moim odczuciu manga mogła by się skończyć po pierwszym tomie.

Z książek przybyło mi niewiele: kolejny Murakami upolowany na Matrasowej wyprzedaży, reportaż Ludzie, którzy jedzą ciemność o dziewczynie zaginionej w Tokio (za niecałą dychę w księgarni Znaku) i jedna z części Żabka i Ropucha – jeśli macie jakieś przedszkolne dzieci koło siebie, to polecam gorąco tę serię, historyjki są zabawne i jednocześnie pouczające, tłumaczenie świetne, wydanie bardzo ładne, więc ino same plusy 🙂20160507_192731

Tyle 🙂

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s