Mangowe zakupy: styczeń-luty 2016

Początek roku był dla mnie bardzo ubogi. Z jednej strony bardzo mnie to smuci, bo uwielbiam zbierać mangi, z drugiej – cieszy, ponieważ postanowiłam ograniczyć trochę wydawanie pieniędzy, a mały przyrost mang w kolekcji jest dowodem, że mi się to udało :).

Moje nowe zdobycze prezentują się następująco:

20160307_181642

Wzbogaciłam się więc o 3 tom Mushishi i 6 tom Hiroszimy (do skompletowania całej serii brakuje mi jeszcze tylko – czy raczej aż, bo to trzy najtrudniejsze do zdobycia tomy – tomów nr 1, 7 i 8). Na moim regale pojawił się też nabytki książkowo-komiksowe (kupione po taniości, bo w końcu ograniczam wydatki):

20160307_181907

Pierwsze od lewej to Niesamowite opowieści z Chin, zbiór opowiadań Nakajimy i Akutagawy, będący (według notki na okładce) lekturą obowiązkową w japońskich liceach. Następnie mój walentynkowy prezent, komiks Trzy cienie Cyrila Pedrosy, określany jako baśń dla dorosłych; potem zbiór opowiadań Drobne występki w czasach obfitości, wydawnicza nowość, czyli coś, na co rzadko sobie pozwalam; Portret Doriana Graya w oryginale (skwitowany złośliwym komentarzem brata, że z moim angielskim i tak tego nie przeczytam) i na końcu Zjawa rozpropagowana przez film z DiCaprio.

Tyle o zakupach. Jeszcze słów parę o tym, że na blogu taka posucha. Powody (wymówki) zwykle są dwa: 1. praca, 2. ostatnio mało mang czytam, więc nie mam nic do recenzowania. A czasami też się zastanawiam, jaki jest sens pisać o tomikach, o których tyle innych osób pisało i to pewno ciekawiej niż ja… Zaczęłam więc przygotowywać cykl notek o polskim rynku magowym i mam nadzieję, że uda mi się z nim ruszyć na wiosnę :).

Reklamy

7 uwag do wpisu “Mangowe zakupy: styczeń-luty 2016

  1. Bardzo jestem ciekawa cyklu o naszym rynku mangowym, więc czekam na posty 🙂
    U mnie to jest teraz tak, że chce ograniczyć wydatki, a potem znajde coś fajnego, kupie, i tak się kończy moje ograniczanie. Chociaż i tak staram sie kupować jeśli już, to na wszelkich promocjach.
    Mushishi u mnie leży, zarówno tom 3 jak i 4, i czeka na swoją kolej… Zjawę natomiast oglądałam film, i jak dla mnie nudny, strasznie rozwleczony… nie łapie tej całej symboliki tam zawartej.

    Polubienie

    • Promocje naprawdę potrafią ratować portfel 🙂
      Mushishi u mnie też leży nieczytane (razem z kilkoma innymi seriami). Zjawy jeszcze nie oglądałam, pewno postaram się najpierw przeczytać książkę, choć z tego co widziałam, na LubimyCzytać nie ma bardzo wysokiej oceny, więc może też będzie nudna i rozwleczona… Ale ma ładną okładkę i jest wydrukowana na fajnym papierze, no i tania była, i akurat miałam powód, dla którego sama siebie mogłam nagrodzić książką, więc się skusiłam 😉

      Polubienie

  2. Jak tam Mushishi? Tłumaczenie ciągle tak tragiczne? Bo pozbierałoby się tę serię, ale ludzie tak straszą… :<

    Z powyższych czytałam jedynie Doriana Greya, jednak po Bożemu, po polsku 😛 Sama historia podobała mi się bardzo i mam nadzieję, że sobie poradzisz z językiem. I tak już pochwalam takie ćwiczenia językowe 😀

    Polubienie

    • Za Mushishi się jeszcze nie wzięłam, więc trudno mi powiedzieć, recenzji kolejnych tomów też nie czytałam, więc nie pomogę.
      Z języków obcych jestem taka noga, że po prostu chwytam się metod wszelakich, by osiągnąć jakieś trwalsze efekty. Na razie czytam uproszczoną wersję „Trzech panów w łódce” i idzie mi zadziwiająco łatwo, więc pomyślałam, że później sięgnę po coś naprawdę trudnego – i padło na Doriana Graya. Zobaczymy, jak sobie poradzę 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s