Fangirl

Prawdziwa Fanka w Prawdziwym Życiu

Fangirl Rainbow Rowell – recenzja książki

 

fangirlGdybym przeczytała Fangirl 10 lat temu, bardzo by mi się spodobała, w czasach gimnazjalno-licealnych lubiłam takie niewinne romansidełka. Ale teraz… Książka nie była zła, czytało się ją miło i szybko (swoje robi ten przezroczysty styl, w którym język służy tylko przekazaniu treści, nie ma mowy o funkcji estetycznej itp., do tego dużo dialogów, brak opisów, wystarczą więc dwa wieczory i książka skończona), ale zostaje po niej pustka. Jedyne, co mogę teraz zrobić, to odhaczyć ją jako przeczytaną i zapomnieć i nic przez to nie stracę, bo jej treść nic nie wniosła do mojego życia.

Historia opowiada o nieśmiałej Cath, która do tej pory była nierozłączna ze swoją siostrą bliźniaczką. Jednak Wren (ta bliźniaczka) uznała, że studia to najlepsza pora, by się od siebie oddzielić, i za nic w świecie nie chce mieszkać z siostrą w jednym akademiku. Chcąc nie chcąc Cath musi przechodzić przez to wszystko – nowe miejsce, nowi ludzie, nowa przerażająca współlokatorka – bez wsparcia najbliższej jej Wren. Ta część książki bardzo mi się podobała, bo miło było widzieć, że nie tylko ja mam takie problemy. Cath i jej przeżycia to wypisz, wymaluj ja i początek liceum, ja i początek studiów, ja i początek pracy, kiedy wbrew zdrowemu rozsądkowi i wszelkim staraniom na wierzch wyłazi przestraszony nie wiadomo czym introwertyk i utrudnia normalne funkcjonowanie, robiąc ze mnie / z Cath jeszcze większe dziwadło.

W dalszej części ważniejszy zrobił się wątek miłosny, ale średnio mnie zainteresował, za stara już jestem na takie jego ujęcie. I mam alergię na ludzi, którzy po dwóch pocałunkach mówią do siebie „kochanie”.

Tak w ogóle to po książkę sięgnęłam ze względu na tytuł (i napis OTP na okładce 🙂 ). Tytułowa fangirl to właśnie Cath, która uwielbia serię książek o nastoletnim czarodzieju i pisze bardzo popularne fanfiki o miłości między protagonistą i antagonistą. Ciekawa byłam, jak zostanie ukazane bycie fanem, i wydaje mi się, że dostaliśmy taki w miarę normalny obraz: nie każdemu mówi się o swoich fanowskich zapędach i aktywnościach, bo niektórzy wciąż uznają to za wariactwo, dziecinadę itp., choć większość bez problemu akceptuje ten fakt. Żałuję, że nie poświęcono więcej uwagi społeczności fanów, nie pojawiły się żadne pojęcia (fan fiction uparcie tłumaczono na „fan fikcja” a nie np. fanfik, więc spotykamy tam zdania typu: Poczytaj mi swoją fan fikcję. – dla mnie brzmi strasznie; tytułu też nie wyjaśniono, a z treści nie wynika, kim właściwie jest fangirl), jedyne co to liźnięto kwestię praw autorskich odnośnie do twórczości fanowskiej.

Oczekiwania miałam trochę inne, ale nie na tyle wygórowane, by napisać, że się zawiodłam. Wprawdzie z książek dla nastolatek już wyrosłam, a od książek łatwych (językowo i treściowo) się odzwyczaiłam, to od czasu do czasu czytadełko dla zabicia czasu nie zaszkodzi, a Fangirl w takiej roli sprawdza się znakomicie.

 

Tytuł Fangirl
Autor Rainbow Rowell
Seria wydawnicza Moon Drive
Tytuł oryginalny Fangirl
Miejsce i data wydania Kraków 2015
Wydawnictwo Wydawnictwo Otwarte
Kraj i data powstania USA, 2013
Tłumaczenie Magdalena Zielińska
Wydanie I
Strony 464
ISBN 978-83-7515-353-8
Format A5- (~13,5×20,4 cm)
Okładka i inne miękka ze skrzydełkami
Typ literatura dla młodzieży
Cena okładkowa 39,90 zł

 

Dostęp: Biblioteka Jagiellońska

Kraków, 11 listopada 2015

Reklamy

6 uwag do wpisu “Fangirl

    • Ja jestem wiek 25+ i gust mam filologicznie skrzywiony, więc nie pieję z zachwytu, ale jeśli masz ochotę na coś łatwego i niezobowiązującego, w takim młodzieżowym klimacie, to jak najbardziej polecam, bo książka zła nie jest.

      Polubione przez 1 osoba

  1. Ponieważ jestem nastolatką i lubię niewinne romansidła myślę, że przeczytam tę książkę. Chociażby dla odstresowania się po całym dniu szkolnym. Jako licealistka uwielbiam młodzieżowe książki, więc może to coś dla mnie?

    Lubię to

  2. Kurczę, jestem filolożką, ale na książkę mam coraz większą ochotę. Sama jestem fanką (niejednej rzeczy :P), więc to jakby… trochę o mnie. I chyba aż tak spaczona nie jestem, u mnie po prostu wszystko musi być poprawne gramatycznie :P. Lubię historie luźne i niezobowiązujące, chociaż wyznawanie miłości bez żadnych podstaw drażni mnie okropnie.
    Zobaczymy :).

    Lubię to

    • Przecież bycie filolożką nie koliduje z czytaniem tego, na co ma się ochotę. Ba, nawet bym powiedziała, że te najdziwniejsze i najwstydliwsze czytelnicze zachcianki możesz tym usprawiedliwić: że jako filolog jesteś zobowiązana zapoznawać się z literaturą różnego typu 😉 albo że po prostu po wymagającej lekturze musisz rozluźnić się przy czymś rozrywkowym.

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s