Zawrócić czas t. 1

Błędy młodości

Zawrócić czas Haruhi Sakiyi i Kotetsuko Yamamoto – recenzja tomu 1

 

zawrócic czas 1Zawrócić czas to drugie BL w mojej biblioteczce, ale pierwsze kupione całkiem świadomie. Kreska Yamamoto urzekła mnie jakiś czas temu podczas czytania Przekleństwa siedemnastej wiosny, więc teraz z uwagą śledzę kolejne jej pozycje publikowane w Polsce i akurat ten tytuł wzbudził moje zainteresowanie. Zapowiedzi głosiły, że w mandze pojawia się temat przemocy w związku i to mnie zaciekawiło, choć jednocześnie bałam się przedramatyzowania. Na szczęście jest dobrze i z tego zakupu jestem bardzo zadowolona.

Historia opowiada o dwóch przyjaciołach z dzieciństwa (obecnie w wieku 25+), Kengo Matsuurze i Hidetoshim Sawakim. Hidetoshi jest gejem, o czym poinformował Kengo pod koniec liceum. Reakcja Kengo powinna Hidetoshiego zadowolić, w rzeczywistości jednak powstrzymała go od wyznania swoich prawdziwych uczuć. Mijają lata, bohaterowie kontynuują znajomość, wikłając się w związki z innymi ludźmi, jednak Kengo nie może pogodzić się z faktem, że kolejny partner Hidetoshiego bije go. Nie potrafi też zaakceptować sposobu myślenia przyjaciela, który twierdzi, że skoro jest coraz starszy, to coraz trudniej będzie mu znaleźć kogoś, kto chciałby z nim być, godzi się więc nawet na agresywnego partnera. Kengo namawia przyjaciela do zerwania tamtego związku i jednocześnie coraz dokładniej zaczyna analizować swoją relację z Hidetoshim.

Manga skupia się przede wszystkim na rozwikłaniu tego, co tak naprawdę łączy głównych bohaterów, a opowieść prezentowana jest z punktu widzenia Kengo, więc to jego przemyślenia cały czas śledzimy – i przyznaję, że te jego rozkminy do mnie trafiły. Bohater doskonale zdaje sobie sprawę, że jego uczucia do Hidetoshiego są pogmatwane: nie jest to typowa męska przyjaźń, nie jest to też zwykłe koleżeństwo, które można zakończyć krótkim „Cześć”. Gdyby tylko te dziesięć lat temu dał inną odpowiedź na wyznanie przyjaciela, dziś mogliby tworzyć udany związek – ta myśl z jednej strony go przeraża, z drugiej daje nadzieję, że może tamto uczucie jeszcze nie wygasło i że wciąż mogą zostać parą. Pojawiają się też inne wątpliwości natury bardziej ogólnej: co to znaczy kochać i co to znaczy być w związku. Kwestie podstawowe i słusznie podniesione, ponieważ bez znalezienia własnej odpowiedzi na nie trudno o udany związek, a do takiego bohaterowie dążą.

W Zawrócić czas uwagę przykuwa pewna istotna rzecz – akcja nie rozgrywa się w yaoilandzie, co odciska piętno na całej historii. Bycie gejem w przedstawionej rzeczywistości nie jest czymś oczywistym i akceptowanym przez wszystkich, a potwierdzają to ukazane comming outy i różne reakcje na nie, jak również decyzje o ukrywaniu swojej orientacji seksualnej właśnie w obawie przed reakcją najbliższych, przyzwyczajonych do heteronormatywności. I nagle problemy bohaterów stają się takie prawdziwsze, i choć nie aż tak bardzo, to jednak manga ta różni się od typowych quasi-gejowskich romansów dzięki temu tłu społeczno-obyczajowemu.

Tytuł nie aspiruje do miana żadnego traktatu, więc nie powala najgłębszą głębią, ale nie brak mu dobrze skonstruowanych postaci i logicznego przebiegu zdarzeń. Znajdzie się w nim też kilka zdań i sytuacji, których można się uczepić i podumać nad nimi, choć odpowiedzi, przynajmniej w teorii, są oczywiste (a w życiu jak to w życiu, zaplątani we własne lęki przed samotnością, odrzuceniem, skrzywdzeniem bliskich itp., nie potrafimy – my: ludzie, bohaterowie – tych oczywistości realizować, trwamy więc w toksycznych związkach, które dają namiastkę poczucia stabilizacji i koją niepokoje). Ja np. szczególnie uczepiłam się kwestii usilnego szukania partnera na życie w związku z wkraczaniem w wiek średni (czyli zachowania Hidetoshiego) – bo to się tak samo nasuwa, gdy człowiek zda sobie sprawę, że trzy czwarte znajomych już po ślubie i z dziećmi…

Kreska jest cudna, delikatna, a jednocześnie dokładna i do tego bez rażących błędów anatomicznych. Polskie wydanie oceniam bardzo dobrze, czcionki zostały odpowiednio dobrane, onomatopeje przetłumaczone, całość czyta się płynnie. Jedynie od czasu do czasu projekt tytułu kojarzy mi się z WordArtem, ale to takie moje odchylenie 😉 (a ten niebieski kolor z załączonej okładki w rzeczywistości jest bardziej stonowany i lepiej się prezentuje).

Zawrócić czas po prostu polecam – to BL z dobrą historią, wiarygodnymi psychologicznie postaciami i ładną kreską; dramat, ale nie przedramatyzowany. Z niecierpliwością czekam też na ciąg dalszy. Pierwszy tom spokojnie mógłby być jednotomówką, więc ciekawam, w którą stronę pójdzie opowieść i jakie problemy zostaną poruszone, bo samo zakończenie raczej mnie nie zaskoczy.

 

Tytuł Zawrócić czas 1
Autor Haruhi Sakiya (scen.), Kotetsuko Yamamoto (rys.)
Seria wydawnicza
Tytuł oryginalny Ano hi no kimi wo dakishimeta nara 1
Wydawnictwo oryginalne, rok Gentosha, 2008
Kraj Japonia
Tłumaczenie Anna Piechowiak
Miejsce i data wydania Kraków, maj 2015
Wydawnictwo Ringo Ame
Wydanie I
Strony 192
ISBN tomu 978-83-942007-1-8
ISBN serii 978-83-942007-0-1
Format B6+ (~13×18,5 cm)
Okładka i inne miękka + obwoluta ze skrzydełkami
Zalecenia wiekowe wydawcy od 18 lat
Odbiorcy josei
Gatunek / tagi yaoi, dramat, romans, współczesność
Cena okładkowa 19,99 (w tym 5 % VAT)

 

Dostęp: posiadam

Kraków, 3 listopada 2015

 

Advertisements

4 uwagi do wpisu “Zawrócić czas t. 1

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s