Przekleństwo siedemnastej wiosny t. 1

Sielski, anielski horror(ek)

Przekleństwo siedemnastej wiosny Fuyumi Ono i Kotetsuko Yamamoto – recenzja tomu 1

 

przekleństwo1Słyszałam, że Przekleństwo siedemnastej wiosny to dobra manga, ale nie myślałam, że aż tak! I pomimo tego, że spodziewałam się fajnej, ciekawej historii, to i tak jestem pozytywnie zaskoczona. Śmiało mogę powiedzieć, że pierwszy tom przerósł moje oczekiwania, mam też nadzieję, że drugi utrzyma ten poziom.

Słyszałam też plotki (czy raczej czytałam), że tytuł nie sprzedał się tak dobrze, jak na to zasługuje, a to – wg tych plotek – dlatego, że część osób błędnie zaklasyfikowało go jako yaoi. Cóż, patrząc na okładkę, nie ma się czemu dziwić. Wystarczy pobuszować trochę w Internecie, by wyrobić sobie zdanie na temat tego, co może nas spotkać za mangową okładką z dwoma facetami i kwiatami. Na szczęście te fanowskie wyobrażenia nijak się mają do treści komiksu.

Poza tym muszę przyznać, że mi tomik od strony graficznej niesamowicie się podoba. Ilustracja na obwolucie jest piękna (podobnie zresztą jak ta na kolorowej stronie), a minimalistyczna, utrzymana w bieli i różu okładka prezentuje się bardzo elegancko i jednocześnie zaskakuje, bo różowy kolor i horror to nieczęste zestawienie. W środku czeka na czytelnika ładna i delikatna kreska, a tła, sposób kadrowania oraz używania rastrów przypominają mi mangę shoujo (i zresztą słusznie, bo rysowniczka „siedzi” w BL). Jedyne, co mi się w wydaniu nie podoba, to pozostawienie japońskiej kolejności zapisu imion i nazwisk autorek – skoro jesteśmy w Polsce i otrzymujemy polską wersję komiksu, to ja oczekuję stosowania polskich zasad, tj. najpierw imię, potem nazwisko (albo jakiejś notki od wydawcy, że jest inaczej). Może to błahostka, ale czuję się oszukana 😦

Wracając jednak do mangi: mamy skojarzenia z shoujo, mamy skojarzenia z yaoi, gdzie więc jest ten horror? Czy nawet nie horror, a tajemnica i dreszczyk emocji? Ano są, są, bardzo dobrze ukryte w treści.

Wszystko zaczyna się jednostronicową retrospekcją/snem: krople deszczu, wyciągnięta ręka, „błagam, przestań… to moje dziecko…” – i już wiemy, że z sielanką, prezentowaną na następnych stronach, coś jest nie tak. Już budzą się w nas oczekiwania, pojawiają się próby przewidzenia: może to fałszywy raj i pod pozornym szczęściem kryje się coś strasznego, a może raj jest prawdziwy, ale coś wtargnie i go zniszczy… Od początku wiemy więc, że wizyta dwójki rodzeństwa, Naokiego i Noriko, u ciotki i kuzyna Takashiego, do udanych należeć nie będzie. Z rozmowy dowiadujemy się też, że obaj kuzyni kończą w te wiosenne ferie siedemnaście lat – i znów zapala się światełko, bo siedemnastka w tytule występuje nie na darmo.

Na razie jednak mamy sielankę, wesołe pogaduszki, przekomarzanie się. To spowodowało, że z każdą kolejną stroną zastanawiałam się, kiedy coś się stanie, wyłapywałam sygnały niepokoju u bohaterów i sama zaczęłam odczuwać niepokój. Strachu historia we mnie nie wzbudziła, ale zainteresowanie i dreszczyk emocji – jak najbardziej. Nie mogę się doczekać, kiedy drugi tom wpadnie w moje ręce, tym bardziej, że trójkę nastoletnich bohaterów polubiłam z głębi serca i mam nadzieję, że ostatecznie nic im się nie stanie oraz że opowieść zakończy się dla nich w miarę szczęśliwie (wiecie, nadzieja umiera ostatnia, więc mogę sobie w ten sposób pomarzyć).

Co więcej napisać? Tomik jest cudny, historia dobrze skonstruowana, więc wciągająca, i świetnie współgrająca z rysunkami. Wszystko to wywołuje lekkie napięcie podczas czytania i nieodpartą chęć poznania wyjaśnień dla zaistniałych wydarzeń. Ja jestem zachwycona pierwszym tomem Przekleństwa, dlatego manga na pewno znajdzie się w następnym zamówieniu i będę mogła głaskać i podziwiać swoje własne egzemplarze 🙂

 

Tytuł Przekleństwo siedemnastej wiosny 1
Autor Fuyumi Ono (scen.), Kotetsuko Yamamoto (rys.)
Seria wydawnicza
Tytuł oryginalny Sugiru Juunana no Haru 1
Wydawnictwo oryginalne, rok Gentosha, 2007
Kraj Japonia
Tłumaczenie Bartosz Madziar
Miejsce i data wydania Kraków, maj 2014
Wydawnictwo Ringo Ame
Wydanie I
Strony 224
ISBN tomu 978-83-938965-2-3
ISBN serii 978-83-938965-1-6
Format B6+ (~13×18 cm)
Okładka i inne miękka + obwoluta ze skrzydełkami
Zalecenia wiekowe wydawcy od 15 lat
Odbiorcy josei
Gatunek / tagi horror, dramat, tajemnica, współczesność
Cena okładkowa 22,50 (w tym 5 % VAT)

 

Dostęp: Biblioteka Jagiellońska

Kraków, 6 lutego 2015

 

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Przekleństwo siedemnastej wiosny t. 1

  1. Myślałam, że yaoi się dobrze sprzedaje O.O I że gdzie ta kiepska sprzedaż? U nas czy w Japonii?

    W rysunkach Yamamoto jestem zakochana od „Bezsennych nocy” – to yaoi, ale bardzo pocieszna komedia, połknęłam dwa tomy na raz, a potem poszłam szukać skanlacji. Fuyumi Ono jest natomiast tą pisarką, której dzieła chciałabym zobaczyć po polsku – czytałam ją po angielsku, kocham jej wizje, ale wydawnictwo upadło po czterech tomach i nawet je ciężko dostać ;/ Wezmę się więc chyba za sprowadzanie z Japonii, ale moja kieszeń przy tym jęknie…

    Lubię to

    • Oj, teraz ci nie powiem, gdzie takie cuda wyczytałam, ale bodajże chodziło o to, że czytelnicy anty-yaoi nie kupują, bo myślą, że to yaoi, a fanki yaoi też nie kupują, bo to nie jest yaoi.
      I czuję się jak dzieciak przyłapany na bezmyślnym powtarzaniu plotek :/

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s