Giant Killing

giant_killing_02Jestem świeżo po weekendowej przygodzie z Giant Killing i muszę przyznać, że to było naprawdę dobre anime. Miałam ochotę na coś sportowego, rozważałam, czy lepiej zobaczyć serię o baseballu, tenisie czy może o popularnych ostatnio kolarzach. W końcu padło na piłkę nożną, ponieważ anime było stosunkowo krótkie – 26 odcinków. Teraz uważam, że jest zdecydowanie za krótkie! Szkoda, że nie powstała kolejna seria, która pokazywałaby dalsze losy zespołu.

Sięgając po Giant Killing miałam wątpliwości, czy anime o piłce nożnej mnie zainteresuje, bo ten sport do moich ulubionych nie należy. Na szczęście wciągnęło tak samo, jaki inne dobre anime. Szczególnie spodobało mi się, że historia nie opowiadała o szkolnej drużynie, ale o profesjonalnych zawodnikach i rozgrywkach ligowych, pucharowych itp. Obserwowanie, jak młody trener obejmuje drużynę z końca tabeli i stara się przywrócić ją do świetności, sprawiło mi wiele frajdy. Nie sposób też było nie polubić bohaterów. Każdy z nich był charakterystyczny, miał swoje problemy, kompleksy, lęki i fobie, z którymi się zmagał (przez chwilę zastanawiałam się, jakie lęki miał Książę, ale przypomniałam sobie, że bał się o obniżenie swoich statystyk celnych podań 🙂 ). Zawodnicy ścierali się między sobą, docierali jako zespół i razem (razem, a jednak osobne) musieli znaleźć odpowiedź, jak pokonać silniejszych przeciwników.

Brzmi raczej schematycznie, ale zostało to wszystko bardzo dobrze przedstawione i ubarwione komediowymi wstawkami. Mecze nie są przegadane – nie uświadczymy całej masy monologów wewnętrznych wygłaszanych w najbardziej emocjonujących momentach czy rozmów w myślach między bohaterami. Nie ma też przesadnego patosu, traktowania wyników meczy jako kwestii życia i śmierci, honorowej walki do ostatniego tchu w imię starszych kolegów lub pracy zespołowej. Może to kwestia tego, że historia nie dotyczy niedojrzałych nastolatków, lecz zawodowych piłkarzy, dla których gra jest zarówno pasją, jak i pracą.

A do dużych nosów postaci można się przyzwyczaić. Mi się nawet podobały – zawsze lubię, gdy grafika czymś się wyróżnia.

W każdym razie: Giant Killing to seria interesująca, o pozytywnym wydźwięku, którą polecam nie tylko fanom anime sportowych i nie tylko fanom piłki nożnej.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s