Szkarłatny kwiat

Szkarłatny kwiat nie rozkwitł pięknie

Szkarłatny kwiat Tomoki Hori – recenzja tomiku

 

szkarlatnykwiatSzkarłatny kwiat Tomoki Hori to kolejne jednotomowe yaoi, po które sięgnęłam – tyle dobrze, że z biblioteki, a nie kupione. Z każdym kolejnym tytułem z tego gatunku utwierdzam się w przekonaniu, że do mnie takie mangi nie trafiają. Znaczy: nie mam nic przeciwko opowieściom o miłości męsko-męskiej, jak już ktoś musi takie pisać, to niech pisze – tym, co mnie odrzuca, są sceny seksu. Serio nie można przedstawić historii miłości bez wchodzenia bohaterom do sypialni? Chociaż może po prostu nie łapię reguł gatunku i nie przyjmuję do wiadomości, że fabuła jest tylko pretekstem, a istotą jest samo ukazanie stosunku męskich kochanków (w zasadzie to łapię te reguły, tylko jakoś nie dopuszczam do świadomości). Cóż, co kto lubi, ja na przyszłość będę musiała ograniczyć się do shonen-ai.

Przechodząc już do samego tomiku: zawiera on trzy historie, pierwsza z nich to Szkarłatny kwiat, potem mamy dwie krótsze opowieści i epilog do historii tytułowej. W sumie całkiem fajnie pomyślana kompozycja. I na tym kończyłaby się „fajność” tej pozycji.

Szkarłatny kwiat przedstawia losy rannego yakuzy, którym zaopiekował się młody chłopak, zajmujący się ceremonią parzenia herbaty. Oczywiście obaj mają za sobą trudną przeszłość, jednak ich uczucie, utwierdzone seksem, pomaga przezwyciężyć wszelkie traumy. Szału ni ma, ale historia jakoś się broni, po drodze można się nawet uśmiechnąć. Gorzej z pozostałymi opowieściami. Od pierwszego wejrzenia ukazuje nam studenta platonicznie zakochanego w swoim koledze. Przypadek sprawia, że idą razem na zajęcia, potem lądują w łóżku, a ich związek rozkwita. Jak widać, szybki numerek to świetny sposób na zawarcie znajomości. I na koniec mój ulubieniec, Zagubiony we mgle. Tu dopiero mamy traumę, do tego niespełnioną miłość plus miłość długo nieuświadomioną… Pierwsze kadry to pogrzeb ojca jednego z bohaterów, Ethana. Nagle dostrzega on pewnego mężczyznę i mdleje z tego powodu. Okazuje się, że to przyjaciel zmarłego, z którym byli kochankami, zanim ojciec Ethana założył rodzinę. Przeszłość skrywa jednak jeszcze więcej bolesnych tajemnic, ale na szczęście potęga miłości pokonuje wszystkie przeszkody (sorki, nie mogłam się powstrzymać).

Eh, nawet nie wiem, co pisać, tak mnie ta manga mało obeszła. Często mam tak, że nawet jeśli jakaś jednotomówka mnie nie porywa, to przynajmniej ma w sobie coś takiego, że zyskuje miano uroczej. Ta nie była urocza. Miała być dramatyczna, ale nie wyszło. Postacie są nijakie, fabuły naciągane i sprawiające wrażenie pretekstu do ukazywania erotyki, kreska jest standardowo-mangowa, ot, niewyróżniające się rzemiosło.

Wydanie przygotowane przez Kotori jest przyzwoite, poza wadliwą interpunkcją w opisie na okładce nie zauważyłam innych błędów. Mówiąc o okładce, warto podkreślić, że jest wyjątkowo skromna i elegancka, grzbiet zaprojektowany został w sposób prosty i czytelny, więc powinien się ładnie prezentować na półce z innymi tytułami z tego cyklu wydawniczego (Kolekcja Boy’s Love). Przerażać może cena – prawie 23 złote za tak cienki tomik. Na szczęście ja kupować nie będę, więc to nie mój problem.

 

Tytuł Szkarłatny kwiat
Autor Tomoki Hori
Seria wydawnicza Kolekcja Boy’s Love
Tytuł oryginalny Ake Nure Goyou ni Furu Yuki wa
Wydawnictwo oryginalne, rok Gentosha, 2008
Kraj Japonia
Tłumaczenie Tomasz Molski
Miejsce i data wydania Gołuski, styczeń 2013
Wydawnictwo Kotori
Wydanie I
Strony 178
ISBN tomu 978-83-63650-05-6
ISBN serii 978-83-63650-01-8
Format B6+ (~13×18 cm)
Okładka i inne miękka ze skrzydełkami
Zalecenia wiekowe wydawcy od 18 lat
Odbiorcy josei
Gatunek / tagi yaoi, dramat, romans, współczesność
Cena okładkowa 22,90 (w tym 5 % VAT)

 

Dostęp: Biblioteka Jagiellońska

Kraków, 19 sierpnia 2014

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s